Rozdanie grane 2 razy w życiu!
» Rozdanie grane 2 razy w życiu!
Czy zdarzyło się już komuś zagrać w decydującym momencie drugi raz to samo rozdanie? Mnie tak i to w odstępie kilku lat. Zapamiętałem go bo było bardzo charakterystyczne. Jak do tego doszło?
Ponad 30 lat temu graliśmy w rozgrywkach ligowych. Przystąpiliśmy po raz pierwszy do decydującego meczu o awansie do I ligi. Wiadomo olbrzymie emocje i nerwy. Po pierwszej części meczu lekko prowadziliśmy.
Miałem za partnera Włodzimierza S . Siedział na literze S.To samo rozdanie w podobnej sytuacji a więc w bojach o I ligę zagrałem powtórnie. Tym razem na literze S siedział Leszek W. Rozgrywający za każdym razem rozgrywał kontrakt 6 kier identycznie zagrywając z ręki do singlowego waleta w stole. Ja dwukrotnie przejmowałem singlowym Asem i było kilkanaście impów straty. Na drugim stole rozgrywający grał normalnie ze stołu waletem -1. Rozdania te w obu przypadkach decydowały o kilku brakujących impach do awansu i było rozgrywane w drugiej połowie meczu. Ciekawi jesteście kto był przeciwnikiem. Nie będę podawał nazwisk , gdyż może właśnie dzięki tym pomysłowym rozdaniom mieli oni szansę zostać czołowymi postaciami dzisiejszego brydża. A zawodnik gapowicz który nie zwraca uwagi czy na jego stole potasowano rozdania sam jest sobie winien. Poza tym zawodnik S mógł nie wskakiwać damą i to wtedy my awansowalibyśmy do I ligi. Ale czy to 35 lat temu było możliwe? Chyba nie skoro partnerujący mi medalista ME Bermuda Bowl mający przekonanie o swojej nieomylności wskoczył damą to znaczy , że to jest "niemożliwe". Oto to feralne rozdanie :
obie |
||
![]() |
||
Licytacji nieistotna. Otwierał W 1
. Zawodnik posiadający 8 kierów doprowadzał do kontraktu 6
. Wist typowy W
zabity asem powrót do reki K
. Teraz 3
kier. A dalej wskoczenie damą
.


